Rowerami Beata Brendel

Rowerami

"To może dzisiaj na rower"?

Niemcy, zaraz obok Holandii to kraj rowerzystów. Rowery widać wszędzie: w drodze do szkoły, do pracy lub na weekendowych czy świątecznych wycieczkach. Nic dziwnego, że wszyscy uwielbiają tu poruszać się na tych dwóch kółkach. Ścieżki i drogi rowerowe są dobrze rozbudowane i bardzo zadbane. 

Rower to wiatr we włosach, wolność, szum drzew, krajobraz na wyciągnięcie dłoni. To widok lasów, potoków, dolin i jezior. Wycieczki rowerowe to również zmęczenie, które wbrew pozorom daje nam energię i uczucie siły.

Nie ma to jak zwiedzanie na rowerze! 
Dojedzie się do każdego zakątku, do miejsc, których nie dotrze się samochodem, można zobaczyć więcej, niż miałoby się pójść tam na nogach.
Odkładamy więc na bok nasze buty wędrowne, plecki i wsiadamy na „dwa kółka”, a „palcem po mapie” szukam miejsca, na nasze wyprawy rowerowe. 
Najczęściej są to ścieżki wzdłuż rzek i dookoła jezior. Sama nazywam siebie: „kolekcjonerem jezior”, gdyż uwielbiam je zdobywać…
Będąc nad jakimkolwiek jeziorem, zawsze chcę wiedzieć co znajduje się po drugiej stronie.
 
Do moich zdobytych jezior należą: 
Halterner See (Haltern am See, Nadrenia Północna – Westfalia)
Möhnesee (Soest, Nadrenia Północna – Westfalia)
Dümmer See (Dolna Saksonia)
Alfsee (Dolna Saksonia)
Geeste (Dolna Saksonia)
Thülsfelder Talsperre (Dolna Saksonia)
Steinhuder Meer (Dolna Saksonia)
Biggesee (Sauerland)
Edersee (Hesja)
Schweriner See (Meklemburgia-Pomorze Przednie) 
Przejechaliśmy się również wzdłuż całego wybrzeża Morza Wattowego, kawałek brzegiem Morza Bałtyckiego Niemiec i wzdłuż niektórych rzek…
Zapraszam cię do moich relacji z przebytych wycieczek rowerowych.
 

Beata Wanderin